Na przełomie września/października think tank Opendoor Polska przeprowadził badania, aby sprawdzić, w ilu polskich startupach to kobiety prowadzą projekt, są jego liderem i kreatorem. Co się okazało? Bez kobiet w grupie menadżerskiej młode firmy szybko upadają.

Ankietowani odpowiadali online oraz za pośrednictwem serwisów społecznościowych: Facebook, LinkedIn, Twitter. W badaniu wzięło udział blisko 900 startupów z 11 polskich miast: Warszawy, Krakowa, Poznania, Łodzi, Gdańska, Wrocławia, Lublina, Białegostoku, Rzeszowa, Katowic i Szczecina.

Najważniejsze wnioski to:

  •     33% startupów prowadzonych jest wyłącznie przez kobiety (indywidualnie lub zespołowo)
  •     w 46% w grupie menadżerskiej brakuje kobiet w ogóle
  •     w 21% kobiety są obecne w teamie prowadzącym startup (management)

Współczynnik „kobiecy” znacznie rośnie w przypadku startupów, które wyszły z fazy inkubacji i są już co najmniej 12 miesięcy obecne w przestrzeni rynkowego, realnego działania. Wśród nich 43% to projekty prowadzone przez kobiety, 26% to projekty, w których kobiety są w top managemencie, a tylko w 31% kobiet nie ma w ogóle.

Kobiety w zarządzaniu zwiastują sukces

Ciekawy jest wynik dla startupów, które nie wyszły ze sfery inkubacji oraz takich, które upadły w pierwszym roku działania. Tutaj, tylko 11% to projekty prowadzone przez kobiety, a 17 projekty współzarządzane przez panie. W aż 72% startupów, którym się nie powiodło – kobiet w grupie menedżerskiej w ogóle nie było!

Statystyka badanej grupy jednoznacznie potwierdza, że kobiety są gwarantem powodzenia. Ich kompetencje psychospołeczne, wiedza, umiejętności, zaangażowanie w projekt, wszystko to znacznie podnosi prawdopodobieństwo końcowego sukcesu.

Napisać, że polski startup ma kobiecą twarz, byłoby nadużyciem i przesadą. Można jednak, z całą pewnością stwierdzić, że sukces polskiego startupu w ogromnej części tworzą kobiety. Jednak biznes, to nie jedyna dziedzina, w której kobiety radzą sobie nadzwyczaj dobrze, wbrew wszelkim stereotypom i uprzedzeniom.

– Wiele poważnych badań jednoznacznie potwierdza, udział kobiet w zarządzaniu światową gospodarką, polityką, sztuką, kulturą, ale i sportem i tak zdawałoby się typowo męską dziedziną jak wojskowość i sprawy militarne – stale rośnie. W ślad za tym wzrostem idzie też coraz bardziej powszechna i autentyczna (niekoniecznie wynikająca tylko z przymusu poprawności politycznej) akceptacja dla przywódczych i managerskich ról kobiet w życiu – mówi dr Marek Wojciechowski, psycholog biznesu.

Co takiego sprawia, że coraz więcej kobiet zarządza?

Odkładając na bok, przywołaną już wcześniej poprawność polityczną wyrażoną poprzez różnego rodzaju parytety, kobieta we współczesnej cywilizacji zyskuje należne jej miejsce, należne poprzez cały kontekst jej cech, predyspozycji, psychospołecznych kompetencji i ogólnego bilansu wad oraz zalet.

– To będzie pewne uproszczenie, ale do ról managerskich, związanych z rozsądnym, efektywnym i odpowiedzialnym zarządzaniem potencjałem startupu, kobieta – po prostu ma lepsze predyspozycje i wrodzone cechy. Oczywiście w ujęciu statystycznym, bo wszędzie zdarzają się chlubne, ale i mniej godne polecenia wyjątki – dodaje dr Marek Wojciechowski.

Dowodzą tego, chociażby badania World Institute of Women’s Health and Career zrealizowane w 2017 i powtórzone w II połowie 2018 roku r., związane z podejmowaniem ryzyka i zarządzaniem nim.

W objętych analizą dwóch stu osobowych grupach, z których jedna składała się wyłącznie z mężczyzn, a druga – z kobiet, aż 77% kobiet efektywniej zarządzało ryzykiem strategicznym, otrzymując noty na poziomie db+ i bdb, podczas gdy u mężczyzn grupa prymusów oscylowała w granicach 35%!

Panie bardziej ryzykują?

Nie. Kobiety były mniej skłonne do podejmowania ryzyka. Ale po prostu, blisko dwa razy lepiej od mężczyzn potrafiły to ryzyko prawidłowo zdefiniować i rozsądnie zarządzać projektem, tak, aby ryzyko straty/porażki minimalizować. Czyż taka kompetencja nie jest jedną z bardziej pożądanych w skutecznym prowadzeniu strategii startupu?

Tym bardziej że dzisiejszy biznes startupowy, coraz bardziej potrzebuje takich cech jak intuicja, empatia, umiejętność współpracy i gry zespołowej, zorientowanie na relacje oraz – co chyba szczególnie istotne –  dostrzeganie tego, że to ludzie są głównym kapitałem firmy.

Coraz więcej Polaków uważa kobiety za lepszych szefów

Z badań przeprowadzonych przez agencję Procontent Communication (2018 r.), wynika, iż 16% Polaków uważa, że to kobiety są lepszymi szefami niż mężczyźni. Jeszcze pięć lat temu współczynnik akceptacji dla kobiety – lidera wynosił zaledwie ok. 9%.

Co ciekawe, większą otwartość na kobiety szefów wykazują młodsi pracownicy i współpracownicy, biznesowi partnerzy, (przed 35. rokiem życia). Zapewne ma to związek z tym, czego owi młodzi ludzie doświadczają na etapie wzrastania, wychowania i kształtowania się osobowości oraz wartościowania otaczającego świata.

Przecież rola kobiety w domu, pracy, społeczeństwie zmienia się, ewoluuje z biernej w aktywną. Młodzi ludzie są więc od dziecka oswajani ze wzorcami i normami kulturowo społecznymi, w myśl których kobieta może kierować, zarządzać, decydować i przewodzić, mieć inicjatywę.

Podziw dla szefowej zależny od wykształcenia ankietowanego

Większe zaufanie do szefa kobiety nie idzie w parze z wykształceniem humanistycznym. Okazuje się bowiem, że na kobietę jako lepszego szefa/menedżera w startupie, częściej wskazują osoby z wykształceniem politechnicznym, inżynierskim, technicznym. Ów fakt pokazuje, jak bardzo potrzebne są projekty przełamujące stereotypy dotyczącego dobrego wizerunku kobiety jako szefa startupu.

Polskie founderki o swoich najlepszych cechach

Zapytaliśmy przy okazji szefowe startupów o cechy, które sprawiają, że pod ich skrzydłami firma wzrasta.

Małgorzata Głowacka-Pędras, Justyna Ryczko założycielki portalu Avigon.pl umożliwiającego terapię i konsultacje on-line 

W biznesie jesteśmy od lat. Bycie dobrym szefem i managerem to naszym zdaniem pochodna dwóch czynników – własnego doświadczenia i cech charakteru. To drugie wymaga ciągłego doskonalenia, ponieważ właśnie nasze doświadczenia uczą, że nie można stać w miejscu, również jeżeli chodzi o kształtowanie umiejętności managerskich. Wydaje nam się, że do cech, które pozwalają nam rozwijać nasz startup i pokonywać ciągle pojawiające się przeszkody należą przede wszystkim silna motywacja, konsekwencja i chęć samorealizacji.

Natomiast te cechy, które powodują, że inni chcą z nami pracować to empatia, umiejętność słuchania i zrozumienia innych oraz uczciwość. Jesteśmy otwarte, dopuszczamy do głosu opinie osób o odmiennych poglądach. Krytyka innych stanowi dla nas impuls do weryfikacji, a jeżeli jest konstruktywna to również do działania. Nie boimy się zmiany. Mamy świadomość, że oprócz kobiecej intuicji w biznesie bardzo ważna jest eksperckość. Nie boimy się zadawać pytań i korzystać z pomocy ekspertów.

Do naszego biznesu zawsze podchodzimy bardzo odpowiedzialnie i w taki sam sposób traktujemy naszych współpracowników i klientów. I wydaje nam się, że właśnie dlatego są z nami i do nas wracają.

Agata Szczeszak, twórczyni Lumekko – startupu, który pracuje nad nanomateriałami wykazującymi barwną emisję. Celem działalności jest stworzenie technologii, która ułatwia potwierdzenie autentyczności produktu i jednocześnie utrudnia jego podrobienie

Wytrwałość w codziennym działaniu i dążeniu do wyznaczonych celów, a przy tym kreatywność sprawiają, że mój startup wciąż się rozwija i pokonuje napotkane przeszkody. Zawsze wiele od siebie wymagam i nie skupiam się na problemie, tylko znajduję rozwiązanie. Wierzę w powodzenie Lumekko, dlatego wkładam w działalność mojej firmy nie tylko serce, ale po prostu całą siebie.

Aneta Michalska, założycielka VEG ProBio, zajmującego się produkcją wegańskich zamienników nabiału 

Przede wszystkim wierzę w to co robię. Wiem, że ma to sens, jest spójne z moimi wartościami. Pozwala mi to również gromadzić osoby wokół tej idei i ich nią zarażać. Jeżeli wiedzą, że podzielamy wspólne wartości, że coś, w co się angażują – ma sens. To pozwala budować fajny zespół. Poza tym to wytrwałość, płynąca z wiary. Bo jak się w coś wierzy, to nawet jak jest trudno, to się nie poddaję, wstaję i idę do przodu. Ważną cechą jest również odwaga, bo prowadzenie firmy to ciągłe przekraczanie strefy komfortu, poszukiwania możliwości do współpracy, odpowiadania na oczekiwania innych.

Karolina Sikorska, Co-founder JedenŚlad (właściciel marek Hop.City, Si), spółki, która oferuje usługę sharingową skuterów elektrycznych oraz tworzy infrastrukturę oraz system IoT dla pojazdów elektrycznych

Moją firmę tworzę z 2 mężczyznami, z którymi nie zawsze mamy podobne zdanie. Dlatego, w mojej ocenie, ważna jest empatia, szczególnie w stosunku do współpracowników. Umiejętność „wejścia w czyjąś skórę” pomaga w zrozumieniu motywacji innych osób, a tym samym w wypracowaniu rozwiązania w trudnych momentach z „życia” firmy. Z empatią łączy się również sposób komunikacji, nie może być on niedostosowany do odbiorcy, opresyjny. Aby w ogóle ta komunikacja mogła mieć miejsce staram się być dla współpracowników dostępna na co dzień.

Kolejną nie bez znaczenia rzeczą jest akceptacja faktu i pamiętanie, że każda osoba pracująca w firmie ma swoje mocne i słabe strony, a rolą zarządzających jest takie przydzielenie im zadań, aby mogli swoje atuty wykorzystać dla rozwoju siebie i firmy. Zatem osoba zarządzająca powinna wiedzieć (i umieć się do tego przyznać), że czegoś nie wie i nie potrafi, a w związku z tym powierza dane zadanie komuś lepszemu w danej dziedzinie. Zaufanie jest istotne, ponieważ nie da się kontrolować wszystkiego w dużej organizacji. Nie znaczy to jednak, że unikam takiej kontroli w swoim działaniu. Myślę, że dobrze jest móc zobaczyć rezultaty działań przed ich finalizacją.

Po trzecie, wymagam dużo od swoich współpracowników, ale nie jest to wymaganie jednostronne, także w stosunku do siebie stawiam poprzeczkę wysoko. Uważam, że takie podejście prowadzi do rozwoju firmy, jak również samych współpracowników.

Pokonywanie przeszkód to praca zespołowa. Zwykle naradzamy się w gronie zainteresowanych osób, jak poradzić sobie z problemem. Każdy ma swoje doświadczenia, wiedzę, kontakty, co pomaga w wypracowaniu rozwiązania. Niebagatelny jest sposób podejścia do samej przeszkody. Kładę nacisk na to, żeby nie myśleć o niej jako o „końcu świata” i rzeczy „nie do przejścia”, a bardziej jako o teście umiejętności, pomysłowości.

Kobiece cechy zawsze w cenie

Najwyższy czas, aby zdać sobie sprawę z tego, że rozwój świata i determinowane przez ten rozwój potrzeby sprawiają, iż coraz bardziej pożądane i przydatne okazują się cechy managerskie – powszechnie zwane „kobiecymi”. O ile na etapie zdobywania, pozyskiwania, agregowania potrzebne są i wciąż będą cechy oraz kompetencje męskie, o tyle w obszarze zarządzania, kreowania, rozwijania, edukowania i przetwarzania kobiecy styl okazuje się bardziej efektywnym i w konsekwencji niezastąpionym.

#

Kasia Krogulec | MamStartup

Zdjęcie profilowe użytkownika Katarzyna K.